Skąd się bierze impotencja?

Statystyki pokazują, że większość impotentów (około 60-70%) choruje na skutek podłoża organicznego. Kiedy mowa o najstarszej grupie chorych, bezpośrednią przyczyną jest andropauza, dzięki czemu w ich organizmie nie zostają produkowane odpowiednie ilości męskiego hormonu, czyli testosteronu. Miażdżyca także daje się we znaki, dzięki czemu coraz mniejsze ilości krwi przedostają się do członka, co oczywiście uniemożliwia osiąganie wzwodu. Wszystkie procesy starzenia się organizmu wpływają negatywnie na jakość współżycia, albo całkowicie go uniemożliwiają.

Inną przyczyną choroby jest męska psychika, przez co rozumie się nerwice seksualne, bariery psychiczne oraz stres. W tym przypadku, brak wzwodu może być także efektem złych doświadczeń z kobietami, wcześniejszego wyśmiewania oraz upokarzania, albo wręcz tragiczne przeżycia, które miały miejsce w dzieciństwie bądź młodości mężczyzny. Czasem lęk przed ciążą partnerki jest w stanie uniemożliwić współżycie. Dotyczy się to głównie młodych mężczyzn, albo tych posiadających już potomstwo. Warto zdawać sobie sprawę, że wymienione czynniki wielokrotnie łączą się, gdyż tylko w nielicznych przypadkach za zaburzenia erekcji odpowiada tylko i wyłącznie jeden powód. Z reguły jest to kombinacja wielu błędów odnośnie stylu życia, czasem chorób, a dodatek stanowią bariery tworzone przez ludzką psychikę.

Bez względu na przyczynę choroby konieczna jest interwencja lekarska. W pierwszej kolejności można udać się do ogólnego lekarza, który jednak nie jest specjalistą w tego typu problemach. Wypisze on skierowanie do seksuologa bądź urologa, którzy nie będą mieli większych trudności we wskazaniu przyczyn choroby, a także zalecą odpowiednią terapię. Wielokrotnie korzysta się także z pomocy psychologa, gdyż niestety impotencja wpływa w znacznym stopniu na to jak mężczyzna postrzega własną osobę oraz jak się czuje. W najgorszych przypadkach może nawet wywołać depresję.